Skad taki tytul mojej notki? Moze dlatego, ze mam wszystko co daje mi szczescie-mam prace,kochajacego faceta,mam gdzie mieszkac... Ale pomimo tego wszystkiego czuje jakas dziwna pustke... Moze to dlatego,ze pomimo tego,ze stoi obok mnie tyle osob, tak naprawde nikt mnie nie zna... Nikt nie zna mnie tak jak tylko 3osoby... Niestety jestem zdala od nich i brak mi ich obecnosci, usmiechu, pogaduszek godzinami, 'kulturalnych' imprez z nimi... Teskno mi do nich... Te osoby zawsze beda w soim sercu bo takich przyjaciol nie ma sie wielu i nie spotyka sie ich czesto... Najbardziej cenie sobie w nich ta szczerosc bo wiem,ze jak zachowam sie jak szmata to powiedza mi to prosto w oczy i nie bede komentowac tylko stac za mna murem... Dla takich ludzie przejde pieklo jesli bedzie trzeba... Dla nich warto zyc.
Tagi:
..........
06.04.2012 o godz. 13:44
komentuj (1)
Po raz kolejny mnie tu nie bylo dawno... Moze to przez to ze ostatnio jedyne co mi chodzi po spakowac sie i pojechac w sina dal.................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................
Tagi:
hmm
Ja juz chyba nie potrafie ufac zacetom... Coz... Czy oni sa naprawde tak glupi,ze nie sadza,ze MY kobiety wiemy kiedy oni klamia, nie sa wierni?? Szkoda slow, niech tylko pamietaja,ze wszystko co nam zlego robia wroci do nich :) ze zdwojona sila! Ja jestem juz obojetna na to wszystko co robi P, na te wszystko 'normalne' wg niego rozmowy z kolezankami, podczas gdy ze mna rozmawiac czasu nie ma,mam wyjebane ze po pijaku podrywa wszystkie dziewczyny w kolo, ze wszystkie sa zgrabne, piekne, a ja ta najgorsza i takie tam, jestem obojetna i taka pozostane,chce mnie zdradzac niech to robi,ja go na sile przy sobie nie trzymam. Poradze sobie bez niego tez doskonale. Takich jak on to kazda moze miec na peczki. Czemu faceci nie potrafia docenic tego jakie Skarby maja u swego boku, czemu doceniaja Nas dopiero gdy Nas straca... No tak oni mysla tym co maja w spodniach najpierw a pozniej mozgiem... Zalosne...
Tagi:
.............
Jakos ostatnio zaniedbalam bloga... Wiem... Ale to ta praca, druga zmiana mnie wykancza, tylko spanie i praca i tak w kolko... Masakra, jeszcze 3tyg i wracam na nocki, na moja kochana zmiane... Gdzie moge robic, brak mi tego... W ogole to cos sie zmienilo w moim zyciu... Jeszcze nie czas o tym pisac... Jest za wczesnie dla mnie... Gdy o tym mysle to chce mi sie plakac... Ale wszystko da sie przezwyciezyc...
Tagi:
............
Generalnie wolalabym zeby tego dnia nigdy nie bylo... Mialam taka klotnie z P,ze nie jestesmy juz razem... Bylo, minelo... Serce mi peklo po raz drugi... Nie chce zyc...Bez niego...
Tagi:
.............
Mam prace!!!!!! A za miesiac wracam na nocna zmiane :) najlepsza zmiana jaka moze byc, z takim supervisor'em... W pracy z nim moge robic wszystko co chce :) Do pelni szczescia brakowalo mi tylko pracy, ktora juz mam a pomimo to czuje jakis brak czegos... Sama nie wiem czego... Sama nie wiem czemu tak czuje... Zalozylam sobie ostatnio facebook'a nawet, dlugo tam nie zabawie pewnie bo mi sie znudzi znajac mnie... Jestem tak zakochana w P,ze sama sie tego boje... Boje sie tego ze mnie zrani... Laski na niego leca, slowak z taka uroda podoba sie prawie kazdej w Liverpool'u... Boje sie,ze pewnego dnia poprostu znajdzie sobie lepsza... Tesknie tez do mojego rodzinnego miasta... Do rodziny, przyjaciol, tego klimatu... tam bym odrzyla... musze sie wybrac do Pl i naladowac bateryjki :)
Tagi:
czegos mi brak...
Wrocilam i co?? Od czego by tu zaczac... Juz wiem! Jestem szczesliwa, zakochana, dobija mnie fakt,ze teraz nie mam pracy ale mam Ta Osobe ktora mnie wspiera, kocha, szanuje, pomaga, wierzy we mnie... A to najwazniejsze. Mam kotka juz jakis czas-Garfild, zrobie zdjecie i wstawie na bloblo :) Jestem z P, pomimo wszystko, pomimo tego,ze niektorzy ludzie powiedzieli mi prosto w oczy,ze to nie jest dobry facet dla mnie... Ale co oni moga wiedziec?? To ja z nim mieszkam, ja poznalam Go lepiej niz oni wszyscy razem wzieci!! Uodpornilam sie na takie 'rady' ze strony innych. Przez to co gadali mialam metlik w glowie, klocilam sie z nim , mialam pretensje, bylam nie ufna w stosunku do niego... Moglam Go stracic... Ale dalismy rade to przetrzymac :) Przeprowadzilismy sie miesiac temu do duzego domu, mieszkamy z bratem P,jest fajnie. Teraz jedyny problem to praca, tam gdzie pracowalam na nocki jest postuj, podobno na poczatku marca mamy ruszyc, mam nadzieje,ze tak wlasnie bedzie. Swieta i sylwestra spedzila rodzinnie pomimo,ze bylam zdala od Polski. Ojciec P bardzo mnie lubi, powiedzial mi,ze Ja jestem jak rodzina... P powiedzial mi,ze jestem Jego pierwsza dziewczyna ktora polubil Jego Ojciec :) Jestem Jedyna w swoim rodzaju w koncu ;) Milosc kwitnie :):):)
Niedlugo wracam...
Laurencja- Kocham Cie,nikt mnie nie rozumie jak Ty:*:*:*:*:*:*
Blondmarzenie-jeszcze sie spiszemy,kocham Cie Kochana i 3mam kciuki za Ciebie:*
Niebezpieczna-pieknosc-mam nadzieje,ze u Ciebie wszystko bardzo ok:*:*:*:*
Kocham wszystkich z bloblo ktorzy czytali mojego bloga, mieli ta przyjemnosc ze mna porozmawiac <ta wrodzona skromnosc> i wracam niedlugo:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Laurencja- Kocham Cie,nikt mnie nie rozumie jak Ty:*:*:*:*:*:*
Blondmarzenie-jeszcze sie spiszemy,kocham Cie Kochana i 3mam kciuki za Ciebie:*
Niebezpieczna-pieknosc-mam nadzieje,ze u Ciebie wszystko bardzo ok:*:*:*:*
Kocham wszystkich z bloblo ktorzy czytali mojego bloga, mieli ta przyjemnosc ze mna porozmawiac <ta wrodzona skromnosc> i wracam niedlugo:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Aktualnie zniknęłam dla świata, dla ludzi... Nie mam ochoty na życie, na walke, na to co mnie czeka... Sama wybrałam tą drogę... Popełniłam największy błąd swojego życia... A teraz będę za to pokutować...
Tagi:
/././././././.
No i sie zakochałam... Głupia kretynka ze mnie... I to w kim?? W jebanym kobieciażu... Jest moją słabością, wiem,że będę cierpiała, bo co by nie zrobił ja i tak będę na każde jego skinienie... Będę jego prywatną, bezpłatną dziwką, nie chce tego ale to jest silniejsze ode mnie... Wystarczy mi jego spojrzenie i dotyk bym rzuciła wszystko i tańczyła tak jak On mi zagra... Moja głupota nie zna granic...
Tak wiele chciałabym napisać,ale tak wiele tego się nazbierało,że nawet nie wiem czy starczyłoby mi nocy... Myślałam,że M zrozumie... Pękło mi serce... Nigdy więcej sie nie zakocham a tym bardziej nigdy więcej nie powiem komuś - "kocham Cię, zależy mi na Tobie"...
Tagi:
........
Dawno mnie tu nie było... Nie wiem kiedy znów tu bede... Nadrobie wszystkie notki jak tylko poukładam swoje życie, które wywróciło się o 360 stopni... Z M sie przyjaźnie, wyprowadziłam się od razu po tym jak L chciał mnie pobić... Spotkało mnie już za dużo złego w Liverpool'u... Gdybym mogła cofnąc czas nigdy nie pozwoliłabym M na wyprowadzke tu i mieszkanie z L... Nigdy, ale czasu nie cofne-niestety... Zastanawiałam się nad powrotem do Londynu, ale póki mam tu pracę zostaje, mieszkam z P, hmmmmm... Zakochał się we mnie, hmmm a Ja?? A Ja mam w sercu nadal M... I miec będę zawsze-nie oszukujmy się to jest i bedzie moja prawdziwa miłość... Zawsze... Ale to Ja zerwałam... Więc wyszłam na ta złą kurwe... Szkoda tylko,że nikt nie wiem jak cholernie mi było to zakończyć...I nadal jest... tesknie za M ale nie może byc już razem, peka mi serce,ale co tam. Niech peknie raz a porządnie i po sprawie. a z P nie jesteśmy razem-powiedziałam mu to odrazu, spoko, możemy się przespać, seks to zdrowie:) ale póki co chce być sama... Źle mi,że pozwoliłam na to by L tak namieszał mi i M w związku ale M nawet nie widział jaki wpływ na niego ma L... A szkoda,może byłaby szansa to uratować...? Obiecał mi,że teraz sie wszystko zmieni... Najpierw czekam na to aż M wyprowadzi się od L,obiecał mi to, ma jeszcze 3tygodnie na spełnienie obietnicy,ale sadze ze słowa nie dotrzyma... A szkoda,bo nadal Go kocham i zawsze bede... Najchetniej to bym umarła...
Nowy etap czas zacząć :) Jestem w szoku po rozmowie z M... Zostaliśmy przyjaciółmi najlepszymi przyjaciółmi :) Ja mu powiedziałam,że ja teraz chce się bawić,że nie może mieć pretensji o innych facetów, powiedział,że wie. Wyprowadzam się na koniec miesiąca,żeby M mógł się przyzwyczaić do zaistniałej sytuacji, ciesze sie,że zostaliśmy przyjaciółmi a M tez się chce wyprowadzić od L... I może nawet zamieszkamy razem ale jako przyjaciele oczywiście, Ja M w sercu będę mieć zawsze, nie dam mu zrobić krzywdy ani nie dam powiedzieć na niego złego słowa, zawsze bedzie mógł do mnie zadzwonić, pogadać, poprosić o pomoc. Zaczynam nowe życie:) czas na duże zmiany nastał:) aż mam banana na twarzy:) Jak się ułoży nie wiem ale co ma byc to będzie, odzyskuje dawny optymizm :):)
Hmmm... M wrócił, dał mi czas żebym wszystko przemyślała ale już on wie,że nie będziemy razem, czuje to w sercu, powiedział mi... Chce się z nim przyjaźnić,nie wiem tylko czy on da rade się ze mną przyjaźnić, okaże się wszystko jutro. Byłam na imprezie... P też był na imprezie a po imprezie wylądowałam... u niego w łóżku... Masakra... Ale nie żałuje, teraz już wiem czego chce teraz od życia, chce sie bawić, a związek mi w tym przeszkadza... Jeśli M jest mi pisany to i tak kiedyś będziemy razem ale ja chce żyć, bawić sie, chce robic to na co mam ochote:) zrozumiałam,że jestem młoda i muszę korzystać z życia, na maxa :DD:D:D:D
Nie mam wyrzutów sumienia, wiem, że mam faceta ale Ja oczekuje czegoś więcej nie tylko seksu z jego strony a i tego w sumie nie mam tak naprawdę... Cóż, przyjedzie, porozmawiamy, zobaczymy co dalej będzie ale jest mi tak ciężko, P siedzi mi w głowie, wstaje i myśle o nim... Wiem,że to co robie jest... Właśnie, jakie?? Sama nie wiem i nie chce, chce być szczęsliwa nawet choćbym miała być sama a póki co będąc z M każdego dnia umieram co raz bardziej... A Ja znowu chce żyć ;) Czuć,że życie jest piękne :) Ostatnie dwie noce spędziłam z P... Seksu nie było, ale było bardzo blisko... Aż się sama sobie dziwie,że dałam rade się powstrzymać... Zawrócił mi w głowie, ach ten P... Może widocznie tak miało być :) Może On miał stanąć na mojej drodze... Będąc w Jego ramionach rozpływam się... P jest starszy ode mnie 2lata, wiek idealny ;) I te Jego oczy, mogłabym w nie patrzeć godzinami... A w ogóle mam prace, na nocki :) Dobrze,bo jesli bede sie wyprowadzać to bede miała chociaz kase, a P powiedział,że moge iść mieszkać do niego... Jedyne czego bym chciała, to być szczęśliwa i to jest mój cel, ide szykować sie do pracy i bede cały czas myśleć o P... Zaczarował mnie, czarodziej jeden...
Tagi:
******
Jako ze wypadają dziś twe urodziny
pozwól ze zanucę ci me wypociny:
życzę ci samych excesów sexualnych
i przeżyc w tym zakresie paranormalnych
niech twe życie to bedzie wieczne wesołe picie
i niech ci się wiedzie jak bogaczom w Madrycie
100 lat ci zyczę wszelakiej podniety
niech ci zazdroszczą inne kobiety:
urody i taktu, rozumu, pieniedzy
pracuj pełna wiedza a nie doznasz nędzy
smęciłabym dalej te moje zyczenia
ale własnie przyszła do mnie Renia
i bedziemy Ci dupsko namietnie obrabiały:)
że gdybys to usłyszała z orbit wypadły by Ci gały.
Laurencja - masz urodziny, wiesz czego Ci zycze, nie powiem głosno bo nie wypada :), Kocham Cie i zaluje ze nie moge byc z Toba w tym dniu... A i mam dla Ciebie torta :D
pozwól ze zanucę ci me wypociny:
życzę ci samych excesów sexualnych
i przeżyc w tym zakresie paranormalnych
niech twe życie to bedzie wieczne wesołe picie
i niech ci się wiedzie jak bogaczom w Madrycie
100 lat ci zyczę wszelakiej podniety
niech ci zazdroszczą inne kobiety:
urody i taktu, rozumu, pieniedzy
pracuj pełna wiedza a nie doznasz nędzy
smęciłabym dalej te moje zyczenia
ale własnie przyszła do mnie Renia
i bedziemy Ci dupsko namietnie obrabiały:)
że gdybys to usłyszała z orbit wypadły by Ci gały.
Laurencja - masz urodziny, wiesz czego Ci zycze, nie powiem głosno bo nie wypada :), Kocham Cie i zaluje ze nie moge byc z Toba w tym dniu... A i mam dla Ciebie torta :D
Tagi:
.............



